środa, 9 lipca 2014

Przedszkole nr 187

Przedszkole, miejsce które każdy z nas zapewne wspomina inaczej. To miejsce do którego dzieci chodzą z radością, ale też i niektóre z płaczem. W przedszkolu poznawaliśmy nowych kolegów i koleżanki. Z niektórymi przyjaźnimy się do dziś.
W dzisiejszych czasach rodzice dzieci napotykają ogromny trud z zapisem swojego dziecka do przedszkola, chętnych jest dużo, przedszkoli mało, a to stoi opuszczone i niszczeje coraz bardziej  z biegiem czasu.


Teren przedszkola jest cały zarośnięty, a wszędzie dookoła porozrzucane są połamane deski i inne śmieci.

Jedną z rzeczy, która od razu rzuca się w oczy po wejściu na teren jest ta ciuchcia.


Wchodząc głębiej znajdujemy ogromną piaskownicę.

Ogromna przestrzeń dla dzieciaków do zabawy na dworze w pogodnie dni.


 Kiedyś można było posiedzieć i pilnować podopiecznych bawiących się  na dworze, a teraz niema kogo ani komu pilnować.


Korytarz prowadzący do dużego holu, ale tam pójdziemy później.

Sala rekreacyjna, a w niej...

...pianino.



Kolejne pozostawione klucze.

hmm czyżby zapowiadał się przypał?

Łazienka, obowiązkowy punkt podczas eksplorowania.


Pomieszczenie gastronomiczne.


Kolejne klucze, tym razem w pokoju Intendenta.





Jednak będzie bez przypału ;]


Jeszcze jedna łazienka, to dobrze...

...w końcu można skorzystać. Całe szczęście że było pod ręką coś do poczytania =]








  

 


W drugiej części budynku znajduje się drugie pianino, odsłaniające swoją wewnętrzną budowę.


Wracamy do kuchni, aby zobaczyć co skrywa jeszcze piwnica.

Na dole znajdujemy kilka mniejszych i większy pomieszczeń takich jak "magazyn materiałów do wykorzystania", "warzywniak", "piwnicę lokatora", a na samym końcu węzeł CO.



Czas pobytu w przedszkolu dobiegł końca, pora wracać do domu.
Do zobaczenia wkrótce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz