piątek, 28 lutego 2020

Samochodowe Limbo - wersja letnia

Początek upalnego lata, był to dzień kiedy wraz z Wiktorem wracaliśmy z Żyrardowa wysłani po zakupy do pewnej pończoszarni. Było już o niej jakiś czas temu :)

Kierowani od dłuższego czasu wyższą potrzebą, zatrzymaliśmy się gdzieś przy leśnym parkingu. Wchodząc głębiej w las mając nadzieję na kilka grzybków, nieświadomi trafiliśmy do samochodowego limbo.

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Kanały Warszawskie v.1.0 - Próba Lindleya

Człowiek żyje chwilą, w pędzie dzisiejszych czasów nie zwraca uwagi na wiele otaczających go rzeczy, a szczególnie tych, co są tuż pod jego stopami... No chyba, że idzie akurat trawnikiem, wtedy trochę słabo, gdyby w coś wdepnął ;) Tylko w którą kupę gorzej wdepnąć, w tą na trawniku czy tą płynącą w kanale?

wtorek, 10 grudnia 2019

Białołęckie próchniaki v.3.0

Ogromne fabryki i zakłady pracy, ociekające różnej maści smarami i innymi oleistymi substancjami to miejsca, które kochamy. Lecz jest tak wiele miejsc, które z uwagi na swój rozmiar nie zawsze bywają widoczne na pierwszy rzut oka. To próchniaczki - kapsuły zamrożonego czasu stojące gdzieś na uboczu, skrywając wiele ciekawych przedmiotów i tajemnic. 


piątek, 15 listopada 2019

Sezon truskawkowy...

... dawno już się zakończył. Nastała jesień, a wraz z nią przyszła kolej na grzybowe pielgrzymki do pobliskich lasów. I w chwili gdy mknę pustą szosą, podmuchem wiatru wprawiając liście w ruch, oczom mym ukazuje się ten dorodny owoc. Nie ma innej opcji, trzeba zawracać.

Na ogrodzeniu wisi jakaś etykieta z napisem Solid Security, ale to nic w porównaniu z tym co jest za płotem. 

wtorek, 4 września 2018

Zostań na chwilę i posłuchaj

Powiadają, aby tędy nie chodzić, że w miejscu tym straszy. Gdy zapada zmrok, dzieją się tu niezwykłe zjawiska. Czy jest to jedynie bajka wymyślona przez miejscowych, aby straszyć dzieci, a może w tej opowieści kryje się ziarno prawdy? Nie dowiemy się tego, dopóki nie przejdziemy się drogą zwaną jako... 


wtorek, 23 stycznia 2018

Białołęckie próchniaki v.2.0 - okno na próchniaka

Wychodzę z założenia, że niektóre rzeczy,  miejsca czy też obiekty oddziaływają na nas niczym magnes. W jakiś sposób podświadomie przyciągają nas do siebie. Niezależnie od zaistniałej sytuacji np. gdy błądzimy szukając miejsca pochówku zmarłego czy też w innej sytuacji, takie zdarzenia mają miejsce ;)