poniedziałek, 20 lipca 2015

Most Łazienkowski

Dziś kolejny wpis poświęcony będzie eksploracji mostu. Na celowniku znalazł się most Łazienkowski będący w fazie opuszczania pierwszego przęsła od strony Portu Czerniakowskiego oraz drugiego przęsła od strony pomnika gen. Zygmunta Berlinga. Opuszczone przęsła posłużą do montażu torów w celu nasuwania dźwigarów, które będą wykorzystane do zamocowania środkowej części mostu. Prace remontowe mają zakończyć się do 31 Października 2015 r.
(zdjęcia na dzień 04.06.15)


Kilka słów o moście:
Most Łazienkowski – most w Warszawie zbudowany w latach 1971–1974, stanowiący fragment Trasy Łazienkowskiej.

Most został zaprojektowany przez zespół inżynierów Centralnego Biura Projektów Dróg i Mostów „Transprojekt” w Warszawie pod kierunkiem Jerzego Mazura. Jego budowa zakończyła się 19 lipca 1974 r. Oficjalnie most został otwarty 22 lipca 1974 r. co upamiętnia tablica z brązu umieszczona na jego południowej balustradzie.



źródło zdjęcia tablicy: warszawista
źródło zdjęcia z budowy: pl.wikipedia.org

W 1975 r. doszło do pożaru drewnianej budki znajdującej się pod mostem na lewym brzegu Wisły, w wyniku czego zostało uszkodzone całe pierwsze i część drugiego przęsła oraz nawierzchnia jezdni o długości ok. 200 m.

W listopadzie 1981 roku nadano mostowi nazwę gen. Zygmunta Berlinga. W 1985 r. w pobliżu przeprawy po stronie praskiej odsłonięto pomnik generała. Po 17 latach powrócono do pierwotnej nazwy most Łazienkowski, co nastąpiło w styczniu 1998 r.

Konstrukcja mostu sprawia że jest on nieprzejezdny dla osób niepełnosprawnych ruchowo i dla ruchu rowerowego.

Z powodu pożaru, który uszkodził jego konstrukcję mostu, został wyłączony z eksploatacji 14 lutego 2015 r. Przeprawa ma być przejezdna 31 października 2015 r.

Cały asfalt zeskubany, za metalowym kontenerem kryje się cieciówka.

Umieszczenie wychodka przy opuszczonym przęśle wymusza dodatkowy obchód przez ciecia.
 
Nie ma co stać na górze, dlatego obejdziemy sobie most dookoła.

Widzimy tu opuszczone przęsło po stronie Pragi Południe.





Jeszcze kilka zdjęć z oddali i ruszam na lewą stronę Warszawy.

 Opuszczone przęsło od strony Śródmieścia.




Tutaj mamy już część mostu po stronie Śródmieścia. Gdzie by się nie obejrzeć, wszędzie stoi ciężki sprzęt. 



Kontynuuję marsz wzdłuż Portu Czerniakowskiego, tutaj wszystko ogrodzone.
  


Jeszcze kilka zdjęć z innej strony i ruszam poszukać jakiegoś wejścia.



No i wejście się znalazło.

W środku pełno pyłu i niesamowicie gorąco.

Po prawej stronie ciągnie się rurociąg. Żółty kolor oznacza, że przesyłany był nimi gaz wielkopiecowy, oczyszczony.

Przede mną przebicie w górnej części mostu.

Obok była cieciówa, cieniutkie płyty ułożone na deskach, które leżały na metalowym spodzie, nie należały do cichych. Trzaskały i strzelały pod moim ciężarem, a metalowy spód głośno się odkształcał.

Pył jest wszędzie, oddychanie w tych warunkach staje się nieprzyjemne mimo założonej maski, a ja jestem... no właśnie gdzie...

...zaledwie w połowie drogi.

Im bardziej zbliżam się do opuszczonego przęsła, tym więcej hałasu robi podłoże.

Wydawało mi się, że pokonanie około 300 m trwało wieczność.

 Po obu stronach opuszczonego przęsła przygotowane zostały tory, to właśnie one zostaną wykorzystane do nasunięcia nowych dźwigarów.


Ostatnie spojrzenie na stary Łazienkowski, jeśli wszystko pójdzie dobrze to już w listopadzie pojedziemy nowym Mostem Łazienkowskim.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza