poniedziałek, 14 marca 2016

Udręczeni

Ogarnęła mnie ciemność i grobowa cisza, którą przerywał nieregularny dźwięk kapiącej wody niosący się echem w pomieszczeniu, w którym się znajdowałem. Moja głowa pulsowała z bólu, lecz nie pamiętam bym się uderzył.

czwartek, 25 lutego 2016

Czerwona Willa

Zbudowana w latach 1925-1928, inspirowana architekturą włoskich willi. Po wojnie willa wraz z otaczającym ją ogrodem przeszła na własność Skarbu Państwa. W roku 2008 została uznana za dobro kultury współczesnej, a 2 czerwca 2009 roku wpisana do rejestru zabytków. 

środa, 27 stycznia 2016

EP 13

Jakiś czas temu mieliśmy okazję odwiedzić Emilię. Początkowo wyglądała na bardzo zaniedbaną, ale gdy zobaczyliśmy ją w pełnej okazałości, stała się dla nas niezwykle atrakcyjna. 

czwartek, 31 grudnia 2015

Sprzedam próchniaczek

Między zaroślami, tuż przy samej wiejskiej drodze jest działka na sprzedaż. Działka jest tak zarośnięta drzewami i krzakami, że utworzyły one niemalże doskonały kamuflaż tego, co się tam skrywa i zapewne nieliczni miejscowi wiedzą jakie tajemnice są za tymi zaroślami.

środa, 23 grudnia 2015

Ekipa Huragan-Tucznik życzy wszystkim spokojnych i wesołych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego Roku!



piątek, 4 grudnia 2015

Opuszczone z przymusu

Tegoroczne wakacje spędziłem na wsi, na którą przyjeżdżam bardzo często w ciągu roku, ale tylko podczas urlopu jestem tam najdłużej. Urlop to też dla mnie doskonała okazja na eksploracje opuszczonych miejsc, w tym roku miało być inaczej i praktycznie cały urlop zapowiadał się na tej właśnie wsi.

Przyjeżdżając tu myślałem, że znam moją wieś jak własną kieszeń, że nie skrywa ona przede mną żadnych tajemnic. Aż nagle pojawiła się nadzieja, a wraz z nią możliwość spędzenia czasu tak jak lubię - eksplorując, bo jak się przekonałem - Urbex mam we krwi. 

piątek, 13 listopada 2015

Palmiry 2015 - Nocny marsz

Dwa lata temu nocą z 31 października na 1 listopada wyruszyliśmy pieszą wędrówką na cmentarz wojskowy w Palmirach. W tym roku postanowiliśmy to powtórzyć i razem z naszą czteroosobową załogą wyruszyliśmy w drogę.