Słychać przeciągający się charakterystyczny odgłos. Po chwili ostatnia świetlówka zamontowana w starej lampie sufitowej rozbłysła jasnym światłem, zalewając swym blaskiem zmurszałe pomieszczenie dawnego schronu.
czwartek, 10 grudnia 2020
piątek, 20 listopada 2020
Gazownia Warszawa-Wola vol. 2
"Włoskie Rotundy", "Koloseum", Gazownia Warszawska - różnie nazywano to miejsce. Od chwili, kiedy pierwszy raz postawiłem tam swoją stopę, minie niedługo 10 lat, a było to dokładnie w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Stare dobre czasy i jedne z pierwszych miejsc moich urbexów, zdjęcia gazowni z tamtego okresu znajdziecie o Tutaj. I teraz, całkiem niedawno, kiedy było jeszcze dość ciepło pojawiła się okazja, by znaleźć się tu po raz kolejny. Okazja by stanąć w środku i dosłownie przenieść się w czasie własnych wspomnień.
sobota, 17 października 2020
Radiowe Centrum Nadawcze
W 1972 roku, niemalże 100 km od Warszawy, ruszyła budowa masztu radiowego. I nie był to byle jaki maszt, otóż jego wysokość wynosić miała aż 646 m! Maszt Radia Warszawa miał być najwyższą konstrukcją jaką kiedykolwiek zbudował człowiek. Ogromny maszt miał być sercem nowoczesnego Warszawskiego Centrum Radio - Telewizyjnego, którego budowę rozpoczęto dwa lata wcześniej, tj. w 1970 roku.
![]() |
| Źródło: budowle.pl |
niedziela, 27 września 2020
10 Lat Huragan-Tucznik
Sobotni wieczór, nad Wisłą piękny zachód słońca, a my przedzieramy się przez zarośla by dostać się do ruin dawnego spichlerza w Modlinie. Dzisiejszy post będzie inny, wręcz wyjątkowy, gdyż wybraliśmy się do tego miejsca gdzie świętować będziemy 10 lat Huragana Tucznika.
Foto: Klaudia
czwartek, 27 sierpnia 2020
Kamienice v. 1.0 - Wronia
Sezon na kamienice rozpoczął się kilka miesięcy temu. A że niebawem w życie miały wejść obostrzenia spowodowane pewnym wirusem, trzeba było się spieszyć, aby coś zobaczyć i zdążyć wrócić do domu.
czwartek, 30 lipca 2020
Ponury Totem Z Czaszek
Wypoczynek na łonie natury, wszechogarniająca cisza i spokój, a wszystko to z daleka od cywilizacji. Cóż mogłoby zaskoczyć w takim miejscu? Niewielkie jezioro, rozsypująca się kładka i w oddali komin starej cegielni, był to naprawdę przyjemny widok. Jedynie to, co było tuż za moimi plecami, wzbudzało lekki niepokój.
wtorek, 30 czerwca 2020
Apifobia - wśród opuszczonych uli
Każdy z nas lęka się czegoś innego. Jedni boją się panicznie ciemności inni dużych wysokości, zapewne nie wiedzieliście, ale ja panicznie lękam się pszczół. Nazywa się to Apifobią i co prawda nie umiem racjonalnie wytłumaczyć czemu tak mam, faktem jest, że nie potrafię się opanować. No, ale nie o tym ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






